Nowy burmistrz żywiąc urazę sprzed kilku lat do jednego z mnichów za niepowierzenie mu pod opiekę chłopca przy początkowym jej zaproponowaniu, wykorzystuje pretekst szkód narobionych przez Marcelino by wydać dokument nakazujący mnichom opuszczenie w ciągu trzydziestu dni budynku klasztoru. Po tych wydarzeniach mnisi traktują chłopca inaczej, nie chcą jego pomocy. Marcelino przypomina sobie o zakazanym strychu i wykorzystując okazję odważa się na niego wejść. Za pierwszym razem wchodząc na strych dostrzega niewyraźnie w ciemnościach jakąś postać (Jezus na krzyżu) jednakże nie dostrzegając jej wyraźnie przestrasza się i ucieka. Za drugim razem zbiera się na odwagę, nie ucieka pomimo ciemności i otwiera okiennicę wpuszczając światło do środka, jego oczom ukazuje się duża figura Jezusa na krzyżu. Przez pewien czas Marcelino przygląda się Jezusowi po czym stwierdza, że wygląda on na głodnego, biegnie więc przynieść mu chleb, po czym stara się dosięgnąć do wysoko zawieszonej figury by podać Jezusowi przyniesione mu jedzenie. Po chwili ręka Jezusa odrywa się od krzyża i bierze do ręki podawany przez Marcelino chleb. Po tym wydarzeniu Marcelino jeszcze kilkakrotnie wykrada jedzenie by zanieść je Jezusowi ze strychu.