Aby więc uniknąć zupełnego podobieństwa nazwisk plebejskich do szlacheckich kończących się na -ski zastosowano wybieg ortograficzny i zapisywano je w formie oski zastrzegając formę z literą w na początku formantu -ski dla przedstawicieli stanu szlacheckiego. Szlachta w swoich nazwiskach pilnowała dość długo formy „wski”, ale z biegiem czasu różnice te zatarły się w polskich nazwiskach, a ich ortograficzny podział zatracił swój klasowy charakter. Zasada ta zresztą nigdy nie była ściśle przestrzegana i wielu przedstawicieli szlachty nie miało litery w przed -ski jak np. znaczny ród Sobieskich herbu Janina, których nazwisko wywodzi się od nazwy miejscowości Sobieszyn. Ostatecznie szlachecki pisarz sarmacki Szymon Starowolski zauważył filozoficznie, że: „Nie po swej woli, nie po wygolonej ordyńskiej czuprynie, nie po kontusie, ani po herbach, ani po przezwisku na ski ma być poznawan prawy szlachcic, ale po cnocie”A. Jelski, Zarys obyczajów szlachty, t. I, Kraków 1897, s. 228..