Orły ochoczo się na nią zgadzają. Ponieważ jednak walka nie wchodzi w rachubę – kontynuuje sokół – względy orlicy powinien zdobyć najszlachetniejszy zalotnik. Ptaki wodne wybierają na przedstawiciela gęś, która „ze swą miłą elokwencją”with hir facounde gent, wers 558 doradza „jeśli ona go nie kocha, niech on kocha inną”but she wol love him, lat him love another, wers 567.. Krogulec wyśmiewa głupotę gęsi, a wybrana przez ziarnojady turkawka wyraża swą wiarę w wierność do grobu. Drwi z niej kaczka, sama z kolei zganiona przez sokoła. Wtedy kukułka w imieniu robakożerców proponuje „niech wszyscy będą całe życie samotni, jeśli się nie potrafią zgodzić”Lat ech of hem be soleyn al hir lyve,/ This is my reed, sin they may not acorde, wersy 607–608., na co oburza się drzemlik. Natura powtórnie uspokaja ptaki i postanawia, że orlica sama podejmie decyzję. Orlica prosi Naturę o możliwość odroczenia wyboru o rok. Ta się zgadza, łączy pozostałe ptaki w pary, a one na koniec zgromadzenia śpiewają rondo na cześć Natury. Hałas ich odlotu budzi poetę, który wraca do czytania książek.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Sejm ptasi · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.