Po raz pierwszy w historii Boeing 737 wylądował bezpiecznie z niedziałającymi silnikami poza lotniskiem.
Przyczyny awarii i następstwa Zanim śledczy NTSB poznali przyczynę awarii silników, musieli zabrać samolot z wału przeciwpowodziowego, ponieważ zaczął zapadać się w grunt. Aby to uczynić, wymieniono prawy silnik, opróżniono zbiorniki z paliwa, pozostawiając minimalną ilość potrzebną do krótkiego lotu do Nowego Orleanu. Następnie piloci testowi Boeinga wystartowali z grobli, na której wcześniej samolot wylądował awaryjnie (wystarczyło zaledwie ok. 360 metrów rozbiegu).
Śledczy NTSB badali jak silniki radzą sobie z dużą ilością wody. Okazało się, że przy pełnej mocy silniki bez żadnych problemów radziły sobie z deszczem, natomiast silniki z mocą zredukowaną do biegu jałowego nie wytrzymywały tak dużej ilości wody. Ważnym czynnikiem był fakt, że woda gromadziła się w silnikach w wyniku zasysania zarówno deszczu, jak i gradu, który następnie topił się w najcieplejszych obszarach silników. Silniki stosowane w tym modelu Boeinga 737 zaprojektowane były tak, aby grad nie mógł dostać się do wnętrza.