Następnie przypominają sobie okoliczności, w jakich gospodarz zaczął wierzyć, iż jest postacią historyczną: miało to nastąpić po urządzonej dla zabawy paradzie w kostiumach średniowiecznych, w czasie której mężczyzna nieszczęśliwie spadł z konia.
Franco, Lolo i Momo, na potrzeby swojej pracy przybierający imiona Arialdo, Ordulfo i Landolfo, oznajmiają, że goście będą mogli zostać przyjęci, jeśli ubiorą się w średniowieczne kostiumy i zgodzą się odgrywać odpowiednie role. Margrabina postanawia odegrać rolę Adelajdy, matki cesarzowej Berty, którą z kolei ma stać się Frida. Markiz di Nolli odgrywa opata klasztoru w Cluny Hugona, zaś Belcredi zostaje towarzyszącym mu mnichem. Gdy wszyscy ubierają się w kostiumy, pojawia się sam gospodarz we włosienicy, w której Henryk IV udał się przed oblicze papieża Grzegorza VII do Kanossy. Mężczyzna zachowuje się tak samo jak cesarz: najpierw zapowiada złożenie papieża z urzędu, następnie z przejęciem mówi o ciążącej na nim anatemie i prosi zebranych, by wstawili się za nim u zwierzchnika Kościoła katolickiego.