Z 1768 pochodzi list archimandryty monasteru słuckiego do Michała Radziwiłła z apelem o respektowanie prawa mnichów do wstępu do miejscowego lasu oraz o skuteczne pobieranie dziesięciny należnej klasztorowi.
W 1755 metropolita kijowski Tymoteusz zabronił przełożonym monasterów podlaskich kontynuowania jakichkolwiek sporów z duchowieństwem katolickim, co oznaczało faktycznie zmuszenie ich do biernej postawy w obliczu ewentualnych konfliktów wyznaniowych. Decyzja ta, w połączeniu z wywiezieniem z Zabłudowa ciała Gabriela Gowdela sprawiła, że monaster ponownie stracił na znaczeniu.
Do pewnej poprawy sytuacji monasteru doszło po 1783, gdy ihumenem wspólnoty został Sofroniusz (Michalski). Przeprowadził on remont budynków należących do wspólnoty, w tym odnowił wnętrze cerkwi Zaśnięcia Matki Bożej i zamówił do niej nowy ikonostas. Uzyskał również od biskupa perejasławskiego Wiktora dar dla klasztoru w postaci ksiąg i utensyliów liturgicznych.