W 1659, na krótko przed śmiercią, Maria Radziwiłłowa spisała testament, w którym za namową archimandryty monasteru wileńskiego Józefa przeznaczyła 600 tys. złotych dla ławry Peczerskiej, monasterów w Wilnie, Jewiach, Kupiatyczach, Kroniach, Mińsku oraz w Zabłudowie, wydzielając dla tego ostatniego majątek o wartości 100 tys. złotych. Poleciła przy tym przeznaczyć część funduszy na prowadzenie przez mnichów szkoły. Wskazała również klasztor zabłudowski jako miejsce swojego pochówku, gdyby pogrzeb w monasterze Świętego Ducha w Wilnie okazał się niemożliwy, zaś niezależnie od tego nakazywała mnichom w szczególny sposób modlić się za jej duszę oraz za dusze jej rodziców. Wykonanie postanowień wynikających z testamentu Maria Radziwiłłowa powierzyła archimandrycie Józefowi. Z treścią dokumentu nie pogodził się bratanek męża zmarłej, Bogusław Radziwiłł, który najechał na monaster zabłudowski, by uniemożliwić archimandrycie Józefowi przekazanie wspólnocie zapisanego jej majątku. W 1661 Radziwiłł uzyskał na sejmie warszawskim uznanie całego testamentu za falsyfikat sporządzony przez samego Józefa. Archimandryta razem z biskupem białoruskim Teodozjuszem jeszcze kilkakrotnie wnosił przed Trybunał Litewski sprawę przeciwko Radziwiłłowi, oskarżając go o utrudnianie wykonania testamentu oraz o najazdy na ziemie klasztoru zabłudowskiego.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Monaster Zaśnięcia Matki Bożej w Zabłudowie · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.