Po ostatecznym zakończeniu tzw. Akcji AB (początek 1941 roku) liczba egzekucji wyraźnie spadła. Eksterminacja bezpośrednia została częściowo zastąpiona masowymi wywózkami do obozów koncentracyjnych. W lipcu 1941 roku Niemcy zaprzestali także przeprowadzania egzekucji w Palmirach, gdyż dokonywane tam zbrodnie przestały stanowić jakąkolwiek tajemnicę dla polskiej ludności. Nie oznacza to jednak, że okupanci całkowicie zrezygnowali z likwidacji polskich więźniów politycznych. Gestapo zaczęło odtąd poszukiwać nowych lokalizacji w podwarszawskich lasach, które mogłyby posłużyć jako miejsca tajnych egzekucji. Jednym z takich miejsc stał się Las Sękociński koło Magdalenki.

Egzekucja w nocy z 27 na 28 maja 1942 Osiedle Magdalenka leży w odległości ok. 16 kilometrów od Warszawy, nieopodal szosy Warszawa-Grójec. W okresie okupacji wchodziło ono w skład powiatu grójeckiego, podczas gdy okoliczne lasy należały do nadleśnictwa w Sękocinie. 26 maja 1942 roku dwóch oficerów niemieckiej służby bezpieczeństwa dokonało oględzin lasów w pobliżu Magdalenki. Pracownicy polskiej służby leśnej zostali poinformowani, że przez pewien czas będą one niedostępne ze względu na rzekomo zaplanowane w tym rejonie ćwiczenia wojskowe. Miejscowej ludności również zakazano wstępu do lasu. Następnego dnia w Lesie Sękocińskim pojawił się oddział Wehrmachtu.