Na przełomie XVII i XVIII w. wśród staroobrzędowców doszło do podziału na popowców i bezpopowców, a następnie do dalszych sporów doktrynalnych, w wyniku których powstało kilka konkurujących ze sobą nurtów (wspólnot). Jedną z kwestii dyskusyjnych był stosunek do kwestii samobójstw rytualnych. Całkowicie odrzuciła je popowska wspólnota wietkowska. Natomiast bezpopowskie wspólnoty pomorców, filiponów i fiedosiejewców głosiły, że w określonych sytuacjach wierni powinni być gotowi na odebranie sobie życia. W 1742 zbiorowe samobójstwo popełniła grupa filiponów (razem z założycielem wspólnoty, mnichem Filipem), podpalając swój skit, zanim weszła na jego teren komisja urzędowa, mająca na celu wymuszenie na jego mieszkańcach wspominanie imienia cara w czasie odprawianych nabożeństw. W 1765 inna grupa filiponów napadła na monaster Trójcy Świętej w Zieleńcu i po jego obrabowaniu dokonała samospalenia w zdewastowanych zabudowaniach.
XIX–XX w. Jeszcze w 1896 odnotowano przypadek grupowego samobójstwa filiponówW. Kowalczyk, Apollon Majkow a "stary obrzęd" [w:] .