Na tym zakończyła się minipanika sierpnia i września 1791 roku.

Wzrost spekulacji Alexander Hamilton planował zakupić po cenie nabycia miliony dolarów w wekslach własnych, które zbankrutowany Kongres Kontynentalny i rządy stanów sprzedawały żołnierzom, farmerom oraz innym osobom wspierającym rewolucję. Większość pierwotnych właścicieli papierów rządowych już dawno porzuciło nadzieję odzyskania pełnej należności. Ponoć Hamilton zgodził się (a może nawet sam brał udział w spisku) na wyciek informacji o jego planie do licznej grupy bogatych Amerykanów. Główną postacią uwikłaną w wycieki był William Duer, asystujący sekretarz skarbu, który połączył służbę publiczną z pragnieniem szybkich zysków.

Spiski i operacje finansowe Duera z innymi członkami jego „organizacji” gwałtownie podwyższyły ceny papierów wartościowych na początku 1792 roku.

W marcu, kiedy Duer nie mógł spłacić wielkiej sumy pożyczonych pieniędzy, rynek gwałtownie się załamał i rozpoczęła się panika. Spisek zakładał próbę utworzenia nowego dużego banku w styczniu w Nowym Jorku. Miało to sprowadzić ceny akcji Banku Nowego Jorku w dół, a następnie zmonopolizować rynek dla amerykańskich obligacji 6-letnich, których nabywcy musieliby w przyszłości płacić za udziały w Banku Stanów Zjednoczonych.