Jego obecność była przyczyną, dla której Admiralicja brytyjska musiała utrzymywać w gotowości znaczną część okrętów Home Fleet i nie mogła ich oddelegować do wsparcia innych teatrów działań. W połowie 1942 roku potencjalne zagrożenie ze strony „Tirpitza” po jego wyjściu w morze stało się powodem podjęcia decyzji o rozproszeniu konwoju PQ-17, co przyczyniło się do jego rozgromienia przez U-Booty i samoloty Luftwaffe. Od tej pory zniszczenie niemieckiego pancernika stało się osobistą obsesją Churchilla, który nazywał nieprzyjacielski okręt „Bestią” (The Beast).
Dokonanie tego konwencjonalnymi metodami okazywało się niemożliwe. Stacjonujący najpierw w Trondheimsfiordzie, a później w fiordzie Kå, bocznej odnodze fiordu Altafjorden, pancernik znajdował się na granicy zasięgu brytyjskich bombowców i samolotów rozpoznawczych. Był chroniony przez liczne baterie przeciwlotnicze i nadbrzeżne, a także sieci przeciwtorpedowe i zagrody minowe, zaś pobliski akwen patrolowały eskortowce. Wobec tego dowództwo Royal Navy podjęło decyzję o ataku przy użyciu dywersyjnych środków walki.