Córka Disneya, Diane Disney Miller, wspominała, że kiedy ojciec od 1939 roku odbierał córki z nabożeństw, w których sam nigdy nie uczestniczył, zabierał je na karuzelę w Griffith Park w Los Angeles, gdzie spędzały godziny. On sam siedział na ławce i czuł, że powinno powstać miejsce, gdzie zarówno dorośli jak i dzieci mogliby wspólnie się bawić. Diane uważała, że wykorzystywał te popołudnia i późniejsze z Sharon w małym parku rozrywki Beverly Park w La Cienega jako „rodzaj projektu badawczego”. W 1963 roku dla kanadyjskiej telewizji CBC Disney to zdarzenie przedstawił jako oficjalną wersję pomysłu na park rozrywki.

Po 1945 roku wskutek strajku jego pracowników w 1942 roku, porażek finansowych jego filmów animowanych i ograniczonych zysków, jak i plotek o rzekomy antysemityzm, Disney był w ciągłej apatii i dystansował się od wszystkiego. Jego jedyną radością było kupno modeli pociągów, jak i same pojazdy kolejowe, których Disney był miłośnikiem i ponownie się nimi zainteresował, gdy kontuzje zmusiły go do zaprzestania gry w polo. W 1945 roku, animator Ward Kimball, również będący entuzjastą pociągów, zaprosił Disneya na przyjęcie do swojego domu w San Gabriel, gdzie pokazywał swoją kolej parkową Grizzly Flats Railroad z możliwością obsługi. Wówczas Disney odzyskiwał swój entuzjazm.