Mężczyzna zwrócił uwagę, że tłum oczekiwał wielkich przebojów, których otrzymał niewiele (w tym "Papa Don’t Preach" w wersji skróconej i "Hung Up" bez charakterystycznego sampla z utworu zespołu ABBA). Reporter „Daily Mail” napisał o setkach ludzi opuszczających koncert przed czasem, nazywających go najgorszym, jaki kiedykolwiek widzieli, i uznając za kiepski żart okrzyk Madonny: „We love you Poland!” („Kochamy was, Polsko!”). Pozytywnie o występie napisali jednak Neil McCormick z „The Daily Telegraph” i Harriet Walker z „The Independent”, którzy wystawili mu cztery na pięć gwiazdek.

Sprzedaż biletów

Koncerty zarówno w Europie, jak i Ameryce przyniosły sukces komercyjny. Występ w Tel Awiwie, który miał się odbyć 29 maja i rozpocząć trasę, został prędko wyprzedany (ok. 33 tysiące biletów). Korporacja Live Nation ogłosiła kolejny na tym samym stadionie, zaplanowany na dwa dni później. Ostatecznie ten z 29 maja został odwołany, a wszystkie bilety stały się automatycznie biletami na koncert z 31 maja. W kolejnym mieście, Abu Zabi, w którym Madonna dała swój pierwszy w karierze występ w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, pełna pula ok. 22 tysięcy biletów rozeszła się w dobę. Media doniosły, że fani czekali pod sklepem Virgin Megastore już 24 godziny przed rozpoczęciem sprzedaży wejściówek.