To spowodowało, że Gérard Larrousse, którego zespół przeżywał problemy finansowe z powodu restrykcji dotyczących reklam wyrobów tytoniowych i alkoholowych, rozpoczął negocjacje z Driotem, od którego chciał zakupić model GD-01 i wystawiać go w Formule 1 zamiast planowanego Larrousse'a LH95 – z budową którego Larrousse nie mógł sobie poradzić – czy też Larrousse'a LH94, który w sezonie 1995 byłby niezwykle przestarzały. Driot odmówił jednak Larrousse'owi, który ostatecznie nie wziął udziału w sezonie 1995.
Na nadwozie składało się monocoque z włókna węglowego i aluminium o strukturze plastra miodu, wyprodukowane przez mającą siedzibę w Lille firmę SNPE. Nadwozie było stosunkowo duże, jako że w sekcjach bocznych umieszczono duże chłodnice wody i oleju. DAMS GD-01 miał konwencjonalne zawieszenie, na które składały się wahacze z drążkami skrętnymi aktywowanymi przez popychacze. Układ nosa samochodu był niski, mimo że w tym czasie konstruktorzy Formuły 1 odchodzili od takiego rozwiązania;