Wiele w sprawie przeciwko Downs zależało od zeznania jej ocalałej córki - Christine Downs. Gdy tylko odzyskała możliwość mówienia, Christie opisała, jak jej matka strzelała do trójki swoich dzieci, a następnie samą siebie postrzeliła w przedramię podczas gdy samochód stał zaparkowany na poboczu drogi. Christie w chwili morderstwa miała osiem lat, a podczas procesu dziewięć.
Diane Downs uznano za winną wszystkich postawionych jej zarzutów i 17 czerwca 1984 roku skazano na dożywocie plus pięćdziesiąt lat pozbawienia wolności. Psychologowie zdiagnozowali u Downs narcystyczne, histrioniczne i antyspołeczne zaburzenie osobowości. Sędzia wyjaśnił, że nie życzy sobie, by kiedykolwiek odzyskała wolność.
Następstwa Ocalałe dzieci zamieszkały wraz z Fredem Hugim, zastępcą prokuratora w sprawie Downs. Wraz z żoną Joanną adoptowali dzieci w 1984. Christie odzyskała mowę, natomiast Danny pozostał sparaliżowany od pasa w dół.
Przed aresztowaniem i procesem Downs zaszła w ciążę z czwartym dzieckiem. Miesiąc po zakończeniu procesu z 1984 urodziła dziewczynkę i nazwała ją Amy. Dziesięć dni przed jej skazaniem dziecko zostało zabrane przez stan Oregon i wkrótce po tym adoptowane. Dziecku zmieniono imiona na Rebecca "Becky" Babcock.