Pierwsze ujęcie nad którym pracował Williams, to wyjście T-1000 z ognia, gdzie pierwszy raz ujawnia swe moce, kręcone 375 klatek na sekundę. „Za pierwszym razem poczułem smród palonej koszuli. Trochę opaliła mi uszy. Pamiętam, że wszyscy byli sfrustrowani. Ja też, bo myślałem, że partaczyłem ich robotę. Nagraliśmy wtedy ze 27 ujęć. Trochę później Jim i ja usiedliśmy w tym kanale, gdzieś w cieniu. Chyba wyczuł moją frustrację, bo powiedział: »Stary, nikt wcześniej tego nie zrobił. Tworzymy dziedzictwo kina. Przechodzimy do historii«”. – wspominał w 2022 roku Patrick.

Po nakręceniu materiału roboczego chodu Patricka, Williams opracował zbudowanie T-1000, animując cyfrowo szkielet na bazie Patricka. Miał na nim 30 kanałów do kontroli wszystkiego, od szybkości pracy nóg po ruch palców. Po ukończeniu testu animacji 17 stycznia 1991 cała ekipa czuła, że tworzą nowy początek w efektach specjalnych. Scott Ross, dyrektor ILM, wspominał że wielu pracowników, głównie modelarzy, nie chciało zaakceptować nowej technologii w obawie o utratę pracy i wręcz życzyło porażki. Ross mimo tego czuł, że to przyszłość I kupował więcej sprzętu komputerowego i zatrudniać grafików komputerowych do Terminatora 2, którzy często nie mieli wykształcenia filmowego lub pojęcia o tworzeniu efektów specjalnych.