Wkrótce zaczęły się napięcia między Williamsem a Murenem, z powodu większego doświadczenia w technikach cyfrowych tego pierwszego i próby przypisania Murena jego zasług, mimo niezrozumienia działań owych technologii. Muren miał większą pozycję w ILM i to on miał decydujące zdanie. Jak wspominał: “Nie sądziłem, że grafika komputerowa wystarczy. Miałem plan awaryjny. Byłem gotowy uruchomić modelarnię, dzwonić do ludzi I organizować castingi, gdyby trzeba było wykorzystać inne techniki".

Ze względów budżetowych Cameron powierzył zespołowi charakteryzatorów Stana Winstona jak najwięcej efektów T-1000, aby uniknąć kosztów grafiki komputerowej. Te praktyczne efekty obejmowały praktyczne uderzenia pocisków, pełnowymiarowe kukły i metalowe przedłużki ostrzy. Wiele z wczesnych prac badawczo-rozwojowych koncentrowało się na poszukiwaniu sposobów na przekonujące odwzorowanie wyglądu ciekłego metalu w formie rzeźbionej, na przykład w procesie metalizacji próżniowej. Trudność polegała na znalezieniu materiałów, które utrzymałyby metalizację próżniową bez pękania ani łuszczenia się. Najlepsze rezultaty uzyskano z gumy lateksowej pokrytej miękką pianką lub pianką polietylenową.