Sam kaliber był typowy dla lekkich krążowników budowy niemieckiej, porównywalny z najczęstszym na świecie sześciocalowym (152 mm).

W zakresie uzbrojenia przeciwlotniczego nietypowo Holendrzy zrezygnowali z dział przeciwlotniczych średniego kalibru, stosując jedynie wysoce skuteczne działa automatyczne bliskiego zasięgu na nowoczesnych stabilizowanych podstawach własnej konstrukcji. Uzbrojenie to stanowiło 10 armat przeciwlotniczych 40 mm Bofors Mk III zamontowanych parami na stabilizowanych w trzech płaszczyznach podstawach Mk III firmy Hazemeyer, z 2-metrowymi dalmierzami i celownikami kolimatorowymi. Armaty miały lufy o długości L/56 i kąt podniesienia od -10° do 90°. Wszystkie pięć stanowisk było zgrupowane na dachu nadbudówki rufowej – po dwa na burtach i jedno w osi podłużnej kadłuba wysunięte do tyłu. Ich rozmieszczenie było jednak krytykowane, gdyż nie chroniło dobrze przedniej półsfery okrętu, a nadto stwarzało ryzyko wyeliminowania większości dział jednym trafieniem. Uzupełniało je osiem karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm (na licencji Solothurn), na zdwojonych stabilizowanych podstawach na skrzydłach mostka i platformie pojedynczej armaty nr 3.