Najbardziej istotnym elementem rosyjskiej polityki wyznaniowej był stosunek do Kościoła greckokatolickiego, dominującego wyznania wśród Ukraińców galicyjskich. W momencie wkroczenia armii rosyjskiej w granice Austro-Węgier znaczna część parafii greckokatolickich pozostawała bez proboszczów, gdyż duchowni zostali uwięzieni przez władze austriackie pod zarzutem moskalofilstwa bądź uciekli w obawie przed nadchodzącymi Rosjanami. Nieliczne gminy deklarowały chęć konwersji na prawosławie. Generał-gubernator Gieorgij Bobrinski uważał, że prowadzenie zmasowanej kampanii na rzecz prawosławia nie przyniesie pozytywnych efektów i wstrzymał się od jej organizacji. Władze wojskowe zakładały sprowadzanie duchownych prawosławnych jedynie do miejscowości, gdzie wyraźnie żądała tego ludność.

Represje wymierzone w duchowieństwo greckokatolickie nie były umotywowane względami religijnymi, ale narodowymi; dotknęły jedynie nieliczną grupę głoszącą jednoznacznie antyrosyjskie poglądy. Do lutego 1915 internowanych zostało z tego powodu 20 duchownych greckokatolickich, jak również 13 kapłanów i 12 zakonników rzymskokatolickich. Jak podkreśla W. Osadczy