Pożar 200px|thumb|Greccy uchodźcy ze Smyrny oczekują w porcie na ewakuację Pożar wybuchł w dzielnicy ormiańskiej 13 września 1922, po czym błyskawicznie rozprzestrzenił się po mieście. Dotknął jednak jedynie dzielnice grecką i ormiańską, podczas gdy kwartały żydowski i turecki nie poniosły strat. Szczegółowy przebieg wydarzeń w Smyrnie znany jest przede wszystkim z relacji naocznych świadków. Brytyjski porucznik Merrill pisał, że rankiem 14 września w ogniu stała już większa część miasta. Mieszkańcy niszczonych dzielnic usiłowali ratować się, uciekając drogą morską i w panice zbierali się na bulwarze, usiłując dostać się do łodzi. W porcie stało 21 okrętów alianckich, które jednak odmawiały przyjmowania uchodźców, powołując się na swoją neutralność w konflikcie grecko-tureckim.

Historiografia grecka jednoznacznie uznaje Turków za sprawców podłożenia ognia w Smyrnie. Pogląd ten popierają również Richard Clogg (brytyjski historyk Grecji) oraz polscy autorzy syntezy dziejów Grecji. Dowodem sprawstwa tureckiego mają być relacje świadków, mówiących o tureckich żołnierzach polewających budynki Smyrny substancjami łatwopalnymi. Relacje takie zebrał m.in. Giles Milton w swojej pracy Paradise LostG. Milton: Paradise Lost: Smyrna, 1922, , s.