420 komandosów, 42 rangersów, 6 komandosów francuskich międzyalianckiego Commando oraz 4 żołnierzy specjalnej jednostki rozpoznania i łączności Kwatery Głównej) natknęły się na niemiecki konwój, który rozproszył alianckie jednostki. Okręty eskorty, niszczyciele ORP „Ślązak” i HMS „Brocklesby”, widziały walkę, lecz uznały, że ogień pochodzi z lądu i nie podjęły działań. Tylko 7 z 23 jednostek desantowych dotarło do brzegu. Załogi bunkrów, zaalarmowane wystrzałami, nie dały szans aliantom. Jeden z ocalałych okrętów desantowych z 18 komandosami na pokładzie dobił do brzegu po drugiej stronie Berneval, tuż koło baterii dział 150 mm. Nie mając odpowiedniego sprzętu, by ją zniszczyć, komandosi rozpoczęli ostrzał, skutecznie przeszkadzając załodze. Z tego oddziału na okręt powrócił tylko jeden żołnierz.
Royal Regiment of Canada i oddział Black Watch wylądowali pod Puys (plaża „Blue”). Niemcy byli już przygotowani, gdyż kilka jednostek desantowych przypłynęło za wcześnie. Ogień był tak silny, że nie było możliwości ewakuacji. Większość żołnierzy zginęła bądź dostała się do niewoli.