159.

Podczas gdy napis odnaleziono na terytorium kontrolowanym przez miejską policję, kawałek fartucha pochodził od ofiary zabitej w innej części miasta patrolowanej przez innych funkcjonariuszy. Niektórzy oficerowie nie zgadzali się z decyzją o usunięciu napisu, żądając co najmniej sfotografowania go jako dowodu w sprawie tajemniczych morderstwPatrz np. wspomnienia Henry'ego Smith s. 161, cytowane w Evans i Skinner, Jack the Ripper: Letters from Hell, s. 27, jednak ostatecznie zmazano go ok. 5:30 ranoZeznania Constable Longa, 11 października 1888, cytowane w Evans i Skinner, The Ultimate Jack the Ripper Sourcebook, s. 214 i Marriott, s. 154. Funkcjonariusze stwierdzili, że charakter pisma napisu nie przypomina znanego z listu Drogi szefie, którego autor przyznaje się do makabrycznych zabójstw i podpisuje się jako Kuba RozpruwaczRaport Swansona, 6 listopada 1888, HO 144/221/A49301C, cytowany w Evans i Skinner, The Ultimate Jack the Ripper Sourcebook, ss. 185–188. Uznano także, że graffiti stanowi nieudolną próbę ataku na Żydów.