Mit o polskich kawalerzystach szarżujących na niemieckie czołgi we wrześniu 1939 roku wziął się bezpośrednio z opisów niemieckich i włoskich korespondentów wojennych wykorzystanych później przez nazistowską propagandę.

Jako bezpośrednie zdarzenie mające stanowić ilustrację dla tego mitu podaje się tutaj najczęściej szarżę przeprowadzoną podczas bitwy pod Krojantami, którą 1 września 1939 roku o godzinie 19:00 przeprowadził 18 Pułk Ułanów Pomorskiej Brygady Kawalerii pod dowództwem pułkownika Kazimierza Mastalerza. Szarżę polscy kawalerzyści przeprowadzili na ok. 800 niemieckich żołnierzy z batalionu piechoty, którzy rozproszyli się w popłochu„Wyciąg z relacji mjr. Stanisława Małeckiego o szarży 18 p. pod Krojantami”, Bellona, zeszyt 3, Londyn 1954.. Szarżujących piechotę ułanów z 18 Pułku nieoczekiwanie zaatakowały ze skrzydła niemieckie samochody pancerne ukryte w lesie, które ostrzelały je ogniem karabinów maszynowych. W wyniku tego ataku ułani polscy odskoczyli w las. Odpowiedni opis zdarzenia znajduje się we wspomnieniach uczestnika szarży rotmistrza Godlewskiego. W szarży bezpośrednio zginęło około 25 kawalerzystów polskich, w tym 4 oficerówTadeusz Kuta, W sprawie szarzy na czołgi, „Przekrój” nr 753, 1959., co stanowiło około 10% stanu 18 Pułku w momencie bitwy.