Pomimo że Barrett opuścił zespół, w utworach pochodzących z tej płyty można usłyszeć charakterystyczną dla niego psychodeliczną nutę, połączoną z bardziej eksperymentalną muzyką, która w pełni została ukazana w albumie Ummagumma. 12-minutowy tytułowy utwór z tej płyty miał w sobie coś ze stworzonych w późniejszym okresie długich imponujących kompozycji, został jednak źle odebrany przez krytyków. Dziś album oceniany jest znacznie łagodniej, gdyż zwraca się uwagę na ogrom pracy włożonej w skomponowanie utworów. Pink Floyd kontynuował tworzenie długich kompozycji, z każdym kolejnym albumem prezentując bardziej dopracowane piosenki.
Reżyser Barbet Schroeder zaprosił Pink Floyd do wyprodukowania ścieżki dźwiękowej do filmu „More”, którego premiera miała miejsce w maju 1969 r. Muzyka do filmu została wydana jako odrębny album Pink Floyd, Music From the Film More w lipcu tego samego roku. Płyta uplasowała się na 9. miejscu brytyjskich list przebojów, a w USA znalazła się na miejscu 153. Wielu krytyków oceniło muzykę do tego filmu jako niejednolitą. Podczas tej i przyszłych sesji nagraniowych, na których powstawała muzyka filmowa, zespół stworzył materiał niepasujący do typowego brzmienia Pink Floyd. Wiele piosenek z płyty More (jak nazywają ją fani) to akustyczne utwory folkowe.