Początkowo mężczyzna został zidentyfikowany przez Petera Cheneya, reportera gazety The Globe and Mail, jako Norberto Hernandez, szef działu ciastkarskiego w restauracji Windows on the World. Restauracja ta znajdowała się na 106 i 107 piętrze wieży północnej WTC, a w czasie ataku odbywała się w niej konferencja. W wyniku zamachu śmierć poniosło 79 pracowników restauracji oraz 91 gości. Według USA Today, to właśnie z tych pięter na skok decydowało się wiele osób. Rodzina Hernandeza, po obejrzeniu serii zdjęć, nie zidentyfikowała jednak na nich swojego krewnego. W późniejszym czasie kilka rodzin przyznawało się, że to ich krewny znajduje się na zdjęciu, jednak informacje te były później weryfikowane i dementowane.

W 2006 The Falling Man został zidentyfikowany jako Jonathan Briley, choć tożsamości tej nigdy oficjalnie nie potwierdzono. Briley był pracownikiem restauracji Windows on the World. Według relacji rodziny często nosił i zakładał do pracy pomarańczowy podkoszulek, choć jego żona nie była w stanie stwierdzić, czy założył go 11 września 2001, ponieważ wyszedł wówczas do pracy wcześnie rano, gdy ta jeszcze spała. Cierpiał na astmę, co zdaniem rodziny mogło mieć wpływ na decyzję o skoku, gdyż dym i żar mogły utrudniać mu oddychanie.