Wydawał mu się „odprężony” i „spokojny”, niezrażony siłami grawitacji i swoim przeznaczeniem. Relacjonował, że część odbiorców może dostrzegać w zdjęciu „stoicyzm, siłę woli, obraz rezygnacji, podczas gdy inni coś zupełnie odmiennego, a przez to strasznego: wolność”.

Zdjęcie wywołało skrajne reakcje na całym świecie. Wiele z gazet, które zdecydowały się na jego publikację, dokonały tego tylko jeden raz, z powodu napływających później listów od czytelników z wyrazami oburzenia. Krytycy zarzucali fotografii i jej autorowi drastyczność, przekroczenie granic intymności i brak poszanowania dla ofiar ataków i ich rodzin. Richard Drew spotkał się z licznymi zarzutami, takimi jak przekroczenie granic etyki zawodowej i ludzkiej przyzwoitości.

Tożsamość postaci thumb|left|World Trade Center Ludzie decydujący się na samobójczy skok z wież World Trade Center, określani później jako jumpers (j. ang. skoczkowie), nie stanowili odosobnionego zjawiska. Według szacunków USA Today, decyzję taką podjęło co najmniej 200 osób, a więc ok. 7–8% wszystkich ofiar ataku. Między innymi z tego powodu identyfikacja postaci przedstawionej na zdjęciu okazała się niemożliwa. Jej tożsamość nie została ustalona, choć kilkukrotnie podejmowane były działania w tym kierunku. Niemniej dziennikarzom udało się określić domniemane dane spadającego mężczyzny.