Bitwa Pod Zieleńcami polski korpus gen. Zajączka zajął pozycję na pagórku przy drodze Połonne-Zasław, z bagnistą doliną na lewym skrzydle, skrajem wzniesienia na prawym i lasem za plecami. Trokin i Zajączek nie obsadzili jednak wsi Zieleńce, a las nie dawał miejsca ewentualnym posiłkom na rozwinięcie szyków. Na skrzydłach rozstawiono jazdę, w centrum piechotę, i wezwano na pomoc Poniatowskiego.
Od 6 rano siły rosyjskie ustawiły się pod ogniem polskiej artylerii na równinie u stóp wzniesienia, z jazdą na lewym skrzydle, piechotą na prawym i 2 batalionami piechoty w odwodzie. Korzystając z braku polskiego przeciwdziałania Rosjanie zajęli wieś i rozpoczęli pod jej osłoną ostrzał nękający.
O 7 rano na pole bitwy przybył Poniatowski, co spowodowało wstrzymanie ataku Rosjan wobec widocznego wzmocnienia sił polskich. Lewe skrzydło wsparł pułk jazdy, prawe brygada kawalerii narodowej, a w środku stanął drugi rzut piechoty. Pozostałe oddziały przybywały w miarę trwania bitwy i ustawiały się pod osłoną lasu. Wobec ostrzału ze strony wsi, Poniatowski nakazał oczyścić ją z wroga, co jednak się nie udało, a w dodatku wieś podpalono.