Aby poślubić Szelińską, w lutym 1936 roku Schulz wystąpił z drohobyckiej gminy żydowskiej i uzyskał status osoby bez wyznania; później starał się o fikcyjne zameldowanie na obszarze byłego zaboru pruskiego, gdzie obowiązywały bardziej liberalne przepisy w zakresie zawierania związków małżeńskich, którego jednak nie udało mu się uzyskać. W styczniu 1937 roku Szelińska zdecydowała o zerwaniu narzeczeństwa. Decyzję poprzedziła jej nieudana próba samobójcza i pobyt w szpitalu.

Przekład Procesu Franza Kafki Uczuciowe zaangażowanie Szelińskiej w związek z Brunonem Schulzem w połączeniu z jego niemożnością proporcjonalnego odwzajemnienia jej uczuć i wsparcia w sferach niezwiązanych ze sztuką przełożyło się na potrzebę Schulza, aby odwdzięczyć się swojej narzeczonej. Zawsze wspierający jej literacki apetyt i talent Schulz powierzył Szelińskiej tłumaczenie Procesu Franza Kafki, o które zwróciło się do niego z prośbą wydawnictwo „Rój”. Schulz wprowadził poprawki do przekładu Szelińskiej i dodał do niego swoje posłowie, jak również „wypożyczył” narzeczonej swoje nazwisko, godząc się w ten sposób na publiczne firmowanie jej przekładu – którego jako osoba zupełnie nieznana szerszej publiczności i wydawnictwom nie mogłaby wydać w żaden inny sposób. Cały przebieg powstania pierwszego przekładu Procesu utrzymany był w ścisłej tajemnicy.