Wbrew niektórym oskarżeniom, nie był Mafioso.

Masakra na przełęczy Portella della Ginestra Wraz z kolejnymi aresztowaniami separatystycznych liderów topniały fundusze bandy Giuliana. Zmuszony był szukać nowych źródeł finansowania. W 1947 roku porozumiał się z prawicą i sprzyjającymi jej właścicielami ziemskimi, którzy zlecili mu tłumienie rozprzestrzeniania się lewicowych poglądów wśród chłopów. Swoimi działaniami ograniczył zwycięstwa socjalistyczno – komunistycznych ugrupowań. W tym samym roku jego stale malejąca banda zajęła się porwaniami dla okupu i tym samym zyskała regularne zyski.

Po odebraniu tajemniczego listu od nieznanego nadawcy Giuliano 1 maja poprowadził swoich ludzi nad górską przełęcz Portella della Ginestra w celu pojmania najbardziej prominentnego komunistycznego działacza na Sycylii Girolamo Li Causi. Jednak zdarzenie zamieniło się w masakrę.

Jedenastu cywili, w tym kobieta i troje dzieci zostało zabitych. Ponad trzydziestu zostało rannych. Sam Giuliano (który osobiście nie oddał ani jednego strzału) twierdził, iż rozkazał swoim ludziom strzelać ponad głowami pochodu spodziewając się, iż w ten sposób go rozpędzi.