Giuliano wciąż był problemem dla władz w Rzymie. Kontynuował walkę przeciw włoskiemu rządowi w imieniu separatystów. Jego ataki stały się słynne na całym świecie, obrastał legendą. W styczniu 1946 roku, w Montedoro, Giuliano wraz ze swoją bandą stoczył krwawą bitwę z siłami rządowymi, w której wzięły udział prawdopodobnie tysiące separatystów. Działania Giuliana dawały do zrozumienia, iż niepodległość Sycylii może być osiągnięta jedynie poprzez walkę zbrojną. Siły policyjne i wojskowe nie mogły zniszczyć formacji Giuliana. Atakował z pomocą chłopów, którzy widzieli w nim swojego Robin Hooda – wspomożyciela ubogich i zmorę właścicieli ziemskich. Giuliano przeprowadził tę akcję z minimalnymi stratamiFinkelstein, Separatism, the Allies and the Mafia, p. 181.

W tym czasie narosło wiele mitów i legend na temat Salvatora Giuliano. Jedna z historii opowiada o tym, jak odkrył, iż pracownik poczty kradnie listy z pieniędzmi przesyłanymi przez Sycylijczyków do swych krewnych w USA. Zabił pocztowca i dopilnował, aby listy dotarły do swych adresatów. Kiedy rabował księżną Pratameno, pozostawił jej jedynie pierścionek zaręczynowy i pożyczył książkę, którą czytała – odesłał ją później z wyrazami szacunku. Wspomagał wieśniaków dzierżawiących ziemię wysyłając im jedzenie i pieniądze.