ukończył gimnazjum i wstąpił do greckokatolickiego seminarium duchownego.

Mimo pewnego poczucia łączności z kulturą ruską Naumowycz do 1848 utożsamiał się z narodowością polską i działał w polskim ruchu niepodległościowym. Należał do tajnej organizacji powstańczej „Towarzystwo Braci”, nieprzychylnie odnosił się do rodzącego się ruchu narodowego Rusinów galicyjskich. Swoje dotychczasowe przekonania zmienił pod wpływem incydentu, jaki zdarzył się, gdy w czasie Wiosny Ludów udał się do miasta Zaleszczyki w celu prowadzenia agitacji na rzecz niepodległości Polski. Ubrany w rogatywkę zorganizował nad Dniestrem zebranie chłopów, do których wygłosił mowę o nadchodzącej restytucji państwa polskiego przy pomocy Austrii i Francji. Chłopi rozpoznali jednak w Naumowyczu grekokatolika i stwierdzili, iż wobec tego nie może być Polakiem. Przyszły duchowny wspominał, iż epizod ten skłonił go do całkowitego przewartościowania swojego światopoglądu: