Życie po zamknięciu Ławry W 1929, po zamknięciu Ławry św. Aleksandra Newskiego, schihieromnich Serafin był kilkakrotnie aresztowany, przebywał w łagrach. Ostatecznie, w 1933, zezwolono mu na samotne zamieszkanie w Wyricy k. Leningradu z uwagi na zły stan zdrowia. Żyjąc w Wyricy, uważany za świętego starca mnich ponownie zaczął przyjmować w swoim domu wiernych poszukujących u niego pomocy duchowej, modlitwy i rady, zwracano się do niego również z prośbami o uzdrowienie. Stan fizyczny duchownego był cały czas bardzo zły. Serafin przyjmował gości, stale leżąc w łóżku, wiele razy nie był nawet w stanie rozmawiać z ludźmi, prosił jedynie o zapisywanie adresowanych do niego próśb na kartkach, na których następnie zapisywał swoje odpowiedzi.

Duchowny nie zaprzestał swojej działalności w czasie okupacji Wyricy przez wojska hitlerowskie. Był kilkakrotnie odwiedzany przez niemieckich wojskowych, którym jednoznacznie przepowiadał klęskę III Rzeszy w walce z ZSRR. W intencji zwycięstwa Armii Czerwonej podjął również dodatkowe umartwienia: naśladując swojego patrona, św. Serafina z Sarowa, przez tysiąc nocy modlił się, klęcząc na kamieniu.