Pociski Stokesa miały mały zasięg i cechowały się znacznym rozrzutem. Konstruktor planował, że będą stabilizowane brzechwowo, ale sprzeciwiło się temu War Office. Celność poprawiono dbając o staranne wykonanie. Kwestię zasięgu rozwiązał kapitan H. Newton, sugerując dodanie w miarę potrzeby dodatkowego ładunku prochowego w woreczku w kształcie pierścienia dookoła łuski z prochem, co pozwoliło na osiągnięcie 700 jardów. Zastąpienie pierwotnie używanego przez Stokesa balistytu kordytem też pozwoliło zwiększyć zasięg do 800 jardów za cenę silnego błysku z lufy, demaskującego pozycję.
Moździerz Stokesa określany był mianem 3-calowego (76 mm) i taki kaliber podaje większość źródeł. W rzeczywistości kaliber moździerza wynosił 81 mm (3,2 cala).
Pod koniec wojny zaczęto eksperymentować z granatami z francuskiego pneumatycznego moździerza Brandta, które miały obły, aerodynamiczny, kształt i (zgodnie z pierwotnym pomysłem Stokesa) brzechwy stabilizujące (dopracowano je jednak już po wojnie). Takie pociski dawały zasięg nawet 2000 jardów.