Rozkaz uznano za w danych okolicznościach racjonalny, a szybkie powstrzymanie rzezi po ustąpieniu zagrożenia dowodziło tylko jego pragmatycznego podłoża.
Po bitwie Starcie zakończyło się pełnym zwycięstwem Anglików. Wyczerpana bojem, pozbawiona koni i obciążona około 1,5 tys. jeńców (do niewoli trafił m.in. marszałek Boucicaut) zwycięska armia nie miała zamiaru ścigać pierzchających Francuzów. Zgodnie ze zwyczajem król pozostał dzień na polu bitwy, po czym, nie niepokojony, wyruszył do Calais. Dotarł tam 29 października i, po trwającej blisko miesiąc regeneracji sił, pożeglował do Anglii.
Pod Azincourt w ciągu blisko czterech godzin francuska administracja cywilna i wojskowa straciła najwyższe kadry. W bitwie i podczas rzezi jeńców śmierć poniósł głównodowodzący – konetabl Karol d’Albret – a ponadto trzech książąt (w tym książę Brabancji, którego nie rozpoznano na czas, gdyż z pośpiechu założył cudzą zbroję), 5 hrabiów, 90 baronów oraz 1560 rycerzy, co oznaczało dla Francji stratę niemal połowy jej stanu szlacheckiego. W jeden dzień zniknęli wszyscy królewscy zarządcy (baliwowie) północnej Francji i wielu wysokich dygnitarzy królestwa.