277..
Pierwszy z dwóch Lancasterów RAF-u, wyznaczonych do wykonania próbnego lotu rankiem 28 kwietnia 1945 roku, nosił nazwę „Bad Penny” (zaczerpniętą z angielskiego przysłowia: zły [fałszywy] pieniądz zawsze wraca). Bombowiec ten, którego załogę stanowiło siedmiu młodych ludzi (pięciu z prowincji Ontario w Kanadzie), wystartował – przy złej pogodzie – mimo tego, że Niemcy nie wyrazili jeszcze zgody na wstrzymanie ognia (Seyss-Inquart miał to uczynić następnego dnia). „Bad Penny” leciał bardzo nisko (15 metrów) nad morzem i niemieckimi stanowiskami dział przeciwlotniczych; mimo obaw dowództwa zdołał bezpiecznie dokonać zrzutu i wrócić do bazy.
Operacja Manna rozpoczęła się wkrótce potem. Brytyjskie samoloty z pierwszej, trzeciej i ósmej grupy RAF-u, w skład których wchodziło 145 samolotów de Havilland Mosquito i 3156 Lancasterów, wykonały 3298 lotów. Bombowce, które były używane do zrzucania bomb z pułapu 6000 m, tym razem dokonywały zrzutów z wysokości 150, a nawet 120 metrów, bowiem zasobniki z żywnością nie miały spadochronów. Strefami zrzutów, wyznaczanymi przez samoloty Mosquito z 105 i 109 Dywizjonu, były: lotnisko Valkenburg koło Lejdy, tor wyścigów konnych i lotnisko w Hadze, lotnisko w Rotterdamie i wyznaczone miejsce w Goudzie.