Honoriusz gorliwie kontynuował politykę Innocentego III w Langwedocji. Bezkrytycznie popierał działania Szymona de Montfort i słał bulle z groźbami do wszystkich ośrodków oporu przeciw krzyżowcom. Próbował skłonić miasta Oksytanii do wystąpienia z koalicji przeciw Montfortowi, zastraszając je odebraniem siedzib biskupich. Kiedy 12 września 1217 r. siły katalońsko-langwedockie rozbiły krzyżowców pod Salvetat, na południe od Tuluzy i dostarczyły posiłków oblężonej stolicy langwedockich hrabiów, Honoriusz wystosował serię ostrych pism do prokuratora generalnego, (regenta) Królestwa Aragonii i hrabstwa Barcelony Sancha i małoletniego króla Jakuba I. W pierwszej bulli z 23 października pytał z oburzeniem, co popycha i wszystkich jego wiernych nobilów do powstania przeciw Bogu samemu. Groźba nałożenia na państwo interdyktu nie odstraszyła Sancha z Roussillon od kontynuowania walki przeciw Szymonowi de Montfort. Zaniepokoiła jednak tych spośród doradców i baronów Jakuba I, którym łaski Stolicy Apostolskiej leżały bardziej na sercu i ułatwiła zawiązanie się stronnictwa opozycyjnego do władzy prokuratora. Kolejne bulle, z 28 i 29 grudnia, adresowane bezpośrednio do Jakuba i do Sancha, groziły ogłoszeniem krucjaty przeciwko Aragonii i Katalonii.