Miasto było wówczas kilkakrotnie plądrowane, a część mieszkańców wymordowana. Nie obyło się też bez pożarów. Z tego czasu pochodzi niechlubna sława Anny Jarockiej, która miała jakoby najpierw zagarnąć lasy i pastwiska miejskie, a potem po zniszczeniach wojennych odmówić mieszkańcom drewna na odbudowę domów.
W 1740 roku podczas wojen śląskich pomiędzy Austrią oraz Królestwem Prus na Śląsk wkroczyły wojska króla pruskiego Fryderyka II Hohenzollerna. Zajęły one także Dobrodzień. Austria została zmuszona do zawarcia pokoju z Prusami, w myśl którego straciła większość Śląska. Rozpoczęła się kolonizacja fryderycjańska, polegająca na napływie na Górny Śląsk osadników z Prus, często wyznania ewangelickiego. W samym tylko ostatnim 40-leciu XVIII wieku napłynęło ich przeszło 170 tys. W 1743 roku w Dobrodzieniu powstała „komuna miejska” – właścicielami miasta stali się jego mieszkańcy na skutek wykupienia go od barona Franciszka Ludwika von Blankowskiego. Jednak na skutek różnych okoliczności i z powodu braku środków finansowych w 1748 roku Dobrodzień ponownie został własnością, tym razem przedstawicieli rodów pruskich. Mimo wysokich kontrybucji miasto rozwijało się pod względem gospodarczym. Już we wcześniejszych latach w Dobrodzieniu dynamicznie rozwijało się stolarstwo, które do dziś jest wizytówką miasta.