Wsparcia raciborskiej policji udzieliły dwa plutony z Gliwic, które zjawiły się po godzinie 17:00, a także pododdział z Nadrenii Północnej-Westfalii, który stacjonował wówczas w Markowicach.
Po południu nadburmistrz Piontek zwołał zebranie z udziałem przedstawicieli związków zawodowych przemysłu, kupiectwa, organizacji chłopskiej i starostwa (Landratury). W rozmowie telefonicznej poprosił również nadprezydenta rejencji opolskiej, pochodzącego z Raciborza Alfonsa Proske, by pomógł załagodzić nastroje i opanować demonstrację. Proske przyjechał do Raciborza około godziny 21:00, gdy sytuacja została już opanowana. Wcześniej polecono policji wycofać się z centrum, by nie drażnić uczestników wystąpienia, ci z kolei po pewnym czasie zaczęli sami rozchodzić się do domów.
Podsumowanie zamieszek W wyniku zamieszek kilkadziesiąt osób zostało rannych (w tym trzy ciężko), a cztery osoby poniosły śmierć od kul policyjnych (Byli to: portier Johann Riegel, robotnik Huduczek, 16 letnia pracownica cygarowni na Ostrogu, Maria Niemietz i 18-letnia, bliżej nieznana kobieta o nazwisku Rudek). Pogrzeb Huduczka i dwóch kobiet odbył się 14 sierpnia 1923 roku na cmentarzu Jeruzalem. Johanna Riegla pochowano dwa dni później.