5 marca w nocy żołnierze bezskutecznie zaatakowali miasto. Około godz. 6 rano (godz. 7 czasu polskiego) siły Kaddafiego rozpoczęły drugi szturm. W operacji udział wzięły setki żołnierzy oraz 20 czołgów. Po czterech godzinach intensywnych walk rebelianci zdołali odeprzeć następny atak. Zgodnie z relacjami świadków czołgi sił rządowych miały atakować obiekty i budynki cywilne. Ostrzelano 40 samochodów cywilnych. W mieście nie było dziennikarzy, więc media powoływały się na dane świadków. Według lekarzy w natarciu zginęły 33 osoby, w większości cywile. O godz. 16 (17 czasu polskiego) wojsko libijskie ponowiło artyleryjski atak. Rebeliantów ostrzeliwało 20 czołgów, zza których operowała piechota. W czasie walk rannych zwożono do prowizorycznego szpitala. Jednak i tym razem rebelianci obronili swoje stanowiska w centrum miasta. W obliczu niepowodzenia siły rządowe wycofały się na obrzeża miasta i kontynuowały jego blokadę.