Biorący udział w walce najemnicy uciekli z pola bitwy.

1 marca przez sześć godzin siły antyrządowe odpierały nocny atak wojska libijskiego, które bezskutecznie szturmowało miasto.

W nocy z 2 na 3 marca w mieście ponownie wybuchły walki. W wyniku wymiany ognia zginęło dwóch żołnierzy armii Kadafiego.

4 marca w nocy wybuchły kolejne walki. W ciągu dnia intensywność walk o miasto wzrosła. W starciach zginął m.in. dowódca wojsk rebelianckich w mieście płk. Darbouk Hussein. W wymianie ognia zginęło co najmniej 50 osób, a 300 odniosło rany. Rebelianci w liczbie około 2 tys. ludzi zostali zepchnięci przez armię na centralny plac miasta. Ustanowił on ostatni bastion obrony. W odległości 3 km od centrum siły rządowe ustawiły punkty kontrolne i przystąpiono do regularnego oblężenia.