W 1940 roku pojawił się pierwszy kupiec. Armia Holenderskich Indii Wschodnich zamówiła 10 200 karabinów Type R i 2000 erkaemów. W następnych miesiącach zamówienie powiększono do 70 000 karabinów i 2400 erkaemów. Skala zamówienia była tak duża że Johnson kolejny raz musiał zmienić producenta swoich karabinów. Tym razem zdecydował się na zakłady Universal Winding Co. w Cranston.

W listopadzie 1940 roku piechota morska rozpoczęła ponowne testy karabinów samopowtarzalnych. Ponieważ firma Johnsona właśnie przenosiła się z Woonsocket do Cranston nie był on w stanie wysłać na próby nowych karabinów. Uznając że nie ma nic do stracenia wysłał prototypy zbudowane w 1939 roku (mające za sobą często kilka tysięcy wystrzelonych naboi).

Na miejscu okazało się, że marines zamierzają przeprowadzić pełną próbę żywotności (12 000 strzałów na karabin w symulowanych warunkach bojowych). W testach ręcznie wykonane, mocno sfatygowane prototypy karabinów Johnsona pokonały seryjne karabiny M1 Garanda.