Nowojorski magnat hotelowy Raymond Orteig, wielki entuzjasta lotnictwa, ufundował nagrodę w wysokości 25 tys. USD za przelot non stop między Nowym Jorkiem a Paryżem lub odwrotnie. Myśl o odbyciu lotu od tej chwili Lindbergha nie opuszczała, ale musiał zebrać co najmniej 15 tys. USD na zakup i przebudowę samolotu. By zdobyć sponsorów, stroniący dotychczas od ludzi samotnik Lindbergh wstąpił w Saint Louis do loży masońskiej Keystone Lodge Nr. 243, do której należeli zamożni przemysłowcy, bankierzy i intelektualiści. Konieczne fundusze wkrótce zebrano.

Sukcesy i tragedia Lot transatlantycki (1927) mały|Samolot Lindbergha, Spirit of St. Louis w National Air and Space Museum, w Waszyngtonie mały|Kabina samolotu Spirit of St. Louis ze zbiornikiem zasłaniającym widok w przód mały|Znaczek poczty amerykańskiej, upamiętniający przelot, wydany 11 czerwca 1927 Pierwszymi śmiałkami, którzy chcieli zdobyć nagrodę Orteiga, byli francuscy weterani I wojny światowej – kapitan Charles Nungesser i jego nawigator Raymond Coli. Wystartowali oni z lotniska Le Bourget 8 maja 1927 samolotem Levasseur PL 8 nazwanym L’Oiseau Blanc (Biały Ptak). Ostatni zanotowany kontakt z nimi miał miejsce, gdy przelatywali nad wybrzeżem Irlandii. Samolot nie dotarł jednak do Nowego Jorku, nie ustalono miejsca ani przyczyny katastrofy.