okręt flagowy adm. Courbeta podczas starcia) był silniejszy od przeciwnika, dysponując pancerzem i nowoczesną artylerią. Na kilka minut przed pierwszymi strzałami do francuskiej eskadry dołączył jeszcze bliźniak „La Galissonnière” – „Triomphante”.

Okręty francuskie stały w jednej grupie, w zakolu rzeki Min. Krążowniki uzupełniały trzy kanonierki „Lynx”, „Aspic” i „Vipère” oraz dwa 30-tonowe torpedowce: No. 45 i No. 46. Według dokładnie przygotowanego planu adm. Courbeta, te ostatnie okręty miały rozpocząć atak, wsparte, jeśli to będzie potrzebne, przez kutry parowe z krążowników. Pozostałe kutry miały ubezpieczać eskadrę przez atakiem kutrów nieprzyjaciela, a lżejsze jednostki uderzyć na północ i zbombardować arsenał i stocznię. Cele – chińskie okręty i budowle na wybrzeżu, zostały rozdzielone między krążowniki. Akcja miała się rozpocząć o godz. 14.00, kiedy układ prądów pływowych był najkorzystniejszy dla Francuzów i kiedy mógł dotrzeć podążający w górę rzeki „Triomphante”. Ten ostatni rzeczywiście się pojawił na czas, bez przeszkód przepływając przed milczącymi chińskimi bateriami. Choć Courbet jeszcze rano uprzedzał o ataku, być może wiadomość ta nie dotarła do dowódców chińskich, ze względu na niesłychanie skomplikowany system dowodzenia.