25 lutego o 11 rano do Bajkonuru dotarły taśmy z zapisami łączności stacji śledzenia ze statkiem. Korolow nie brał udziału w pracach komisji z powodu choroby i wysokiej gorączki. Komisja zebrała się jeszcze tego samego dnia o 16:00. Szybko okazało się, że dokładnie w tym samym czasie stacje IP-6 i IP-7 wysłały do statku komendę nr 42 "dekompresja śluzy". Statek mógł je zinterpretować jako pojedynczą komendę nr 5 "ciąg wsteczny". Komendę dekompresji miała wysłać tylko stacja IP-6, a IP-7 miała ją tylko retransmitować na rozkaz Moskwy. W wyniku nieporozumienia obsługa stacji IP-7 sądziła jednak, że ma nadać tę komendę jako pierwsza. Oznaczało to jednak, że statek działał prawidłowo.
Przeanalizowanie listy 45 rozkazów statku pokazało, że cztery z nich mogą powodować powstanie właśnie takiego błędu. Kamanin o to zaniedbanie posądził biuro Mnatsakanina.
Data startu Woschoda została utrzymana – druga połowa marca. Jednak na wizycie Kamanina i innych oficjeli u chorego Korolowa, ten zgłosił żądanie, by najpierw wystrzelić wywiadowczego satelitę Zenit, którego kapsuła powrotna byłaby wyposażona w taką samą śluzę co Woschod 2. Lot taki udowodniłby, że kapsuła powrotna ze śluzą jest stabilna podczas powrotu, czego nie przetestował Kosmos 57.