(takie twierdzenie zostało potępione przez Klemensa XIDENZINGER, nr 1430).

Świadkowie Jehowy Świadkowie Jehowy uważają, że Bóg nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za cierpienia. Kiedy stwarzał ludzi, nie chciał, żeby cierpieli. Jednak Adam i Ewa zbuntowali się przeciw władzy Boga — postanowili sami decydować, co jest dobre, a co złe. W ten sposób ściągnęli na siebie cierpienia, a obecnie odczuwamy skutki ich błędnego wyboru. Uważają, że obecnie Bóg dopuszcza cierpienia, serdecznie pociesza tych, którzy szczerze Go poszukują, jednak wkrótce położy kres ludzkim cierpieniom i odwróci ich skutki za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, Władcy mesjańskiego Królestwa.

W Biblii Św. Paweł Apostoł, w 2 Kor 12,10) pisał do nawróconych już Koryntian: Dlatego mam upodobanie w moich słabościach... w prześladowaniach, w uciskach. Chrześcijanin jest zaproszony do tego, by stać się uczniem Chrystusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala, i który zamiast przedłożonej Mu radości, przecierpiał krzyż (Hbr 12,2). Chrześcijanin powinien na każde cierpienie patrzeć poprzez pryzmat swojego nauczyciela Jezusa Chrystusa. Sama Biblia nie banalizuje faktu cierpienia, wręcz przeciwnie, traktuje je bardzo poważnie. Biblia w cierpieniu widzi zło, którego nie powinno być na ziemi.