Mordów na jeńcach wojennych i osobach cywilnych niemieckie jednostki policyjne i wojskowe dopuszczały się od pierwszego do ostatniego dnia walk, choć ich największe nasilenie nastąpiło w okresie obowiązywania rozkazu Hitlera o eksterminacji ludności Warszawy – a więc w ciągu pierwszych dwóch tygodni sierpnia 1944.

Zbrodnie niemieckie w pierwszych dniach powstania thumb|Krzyże upamiętniające poległych i pomordowanych żołnierzy zgrupowania „Ostoi” na Woli Szeregu zbrodni wojennych oddziały niemieckiego garnizonu Warszawy dopuściły się już w pierwszym dniu powstania, a więc jeszcze zanim Hitler wydał rozkaz zniszczenia miasta. Wzięci do niewoli powstańcy byli rozstrzeliwani, rannych dobijano. 1 sierpnia zginęło w ten sposób wielu żołnierzy Armii Krajowej, zwłaszcza z tych oddziałów, które zostały rozbite podczas nieudanych szturmów na silnie umocnione niemieckie punkty oporu. Zamordowani zostali m.in. wszyscy wzięci do niewoli lub ranni żołnierze z kompanii porucznika „Kosmy”, którą wybito podczas ataku na siedzibę Sipo w al. Szucha; jeńcy ze zgrupowań poruczników „Ostoi” i „Gromady” – zaskoczonych i rozbitych przez Niemców podczas zajmowania pozycji wyjściowych na Woli;