Niemieckie punkty oporu otrzymały rozkaz strzelania bez ostrzeżenia do każdego Polaka znajdującego się w zasięgu wzroku – bez względu na to czy brał udział w walce, czy też nie. Również rozsiani po mieście niemieccy snajperzy (tzw. gołębiarze) od pierwszych godzin powstania terroryzowali ludność, zabijając wielu przechodniów. Doszło do pierwszych zbiorowych egzekucji. W nocy z 1 na 2 sierpnia żołnierze niemieccy kwaterujący w Forcie Bema rozstrzelali 21 mężczyzn z domu przy ul. Powązkowskiej 41. Z domów przy ul. Flory 5 i 9 policjanci z al. Szucha wyciągnęli i rozstrzelali wszystkich mężczyzn powyżej 14. roku życia. Na Mokotowie żołnierze Luftwaffe należący do personelu Fliegerhorst-Kommandantur Warschau-Okecie (pol. „Dowództwo lotniska wojskowego Okęcie”) spędzili kilkuset cywilów na teren Fortu Mokotów. Zamordowano wówczas wielu mieszkańców ulic Bachmackiej, Baboszewskiej i Syryńskiej, jak również kilkunastu mieszkańców domu przy ul. Racławickiej 97.
Egzekucje nasiliły się w kolejnych dniach. Jeszcze przed przybyciem do miasta niemieckich „sił odsieczy” z rąk żołnierzy i policjantów należących do garnizonu warszawskiego zginęły tysiące mieszkańców Warszawy. Między 2 a 5 sierpnia 1944 największe masakry miały miejsce przede wszystkim na Mokotowie, Woli oraz w Śródmieściu.
Mokotów thumb|Klasztor jezuitów na Mokotowie – miejsce masakry