Odbiór Podobnie jak wcześniejszy projekt Jaworskiego, projekt Lutostańskiego napotkał na opór Kościoła katolickiego i związanych z nim kręgów. Watykan i Episkopat Polski sprzeciwiły się laicyzacji małżeństwa i jego wyłączeniu spod jurysdykcji prawa kanonicznego. Prymas August Hlond przypisał projektowi rzekomą zbieżność z ustawodawstwem bolszewickim obowiązującym w ZSRR i wezwał wiernych do protestów. W szeroko zakrojoną akcję propagandową przeciwko rządowi Aleksandra Prystora zaangażowała się obok duchowieństwa Akcja Katolicka i środowiska prawicy. Wiceminister wyznań religijnych i oświecenia publicznego Bronisław Żongołłowicz zapowiedział, że projekt nie będzie wniesiony pod obrady parlamentu, a minister Janusz Jędrzejewicz bronił w Sejmie 20 stycznia 1932 jedynie rządu przed atakami, odżegnując się od samego projektu. Przeciwko projektowi wystąpiła wówczas m.in. grupa profesorów prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie: Oswald Balzer, Edward Dubanowicz, Stanisław Głąbiński i Leon Piniński.

Do kolportowanych przez prawicę zarzutów o bolszewizm projektu dołączyła za sprawą publikacji antysemickiego demagoga ks.