Ryszarda Nazarewicza istniała konieczność przejęcia kartoteki zawierającej dane polskich komunistów, nim wpadnie ona w ręce Gestapo, które wkroczyło do akcji przypadkiem, najprawdopodobniej zaalarmowane przez sąsiadów zaniepokojonych hałasem związanym z odbywającą się akcją. Wskazywał on także, że kartoteka podlegała agentowi Gestapo Eugeniuszowi Gittermanowi, pełniącemu funkcję szefa wywiadu w Departamencie Spraw Wewnętrznych Delegatury Rządu na Kraj.

Przed dojściem Armii Czerwonej do linii Wisły, Jastrzębski wywiózł swoją rodzinę na jej prawy brzeg, do Świdra pod Warszawą, żeby chronić ją przed niebezpieczeństwami spodziewanego powstania (znanego później jako powstanie warszawskie). Przyczynił się także do uratowania olbrzymiego zbioru dzieł kultury narodowej rodziny Potockich (obrazów, księgozbiorów, rękopisów itp.) przed nielegalną wywózką do III Rzeszy. Kolekcja ta znalazła się w zbiorach Muzeum Narodowym w Warszawie.