Luis Urzúa, kierownik zmiany dyżuru, zebrał swoich ludzi w pomieszczeniu zwanym "schronieniem" i rozdysponował pomiędzy nich pożywienie.
Początkowe poszukiwania Ratownicy próbowali ominąć skałę w głównym wejściu za pomocą otworów wentylacyjnych, ale odkryli, że każda z możliwych tras jest zablokowana przez kamienie, które osypały się z góry, lub zagrożona z powodu możliwości przesunięcia się skał. Po drugim tąpnięciu 7 sierpnia, ratownicy zmuszeni byli do używania ciężkiego sprzętu w czasie prób uzyskania dostępu do uwięzionych przez szyb wentylacyjny. Ze względu na obawy, że dodatkowe próby udrożnienia tej trasy spowodują dalszy ruch geologiczny, wstrzymano starania o dotarcie do górników przez wcześniej istniejące szyby.
Wywiercono otwory o średnicy około 16 centymetrów (6,3 cala) w celu odnalezienia górników. Nieaktualne mapy szybu skomplikowały działania ratownicze. Ze względu na ekstremalną głębokość wiercenia i wyjątkowo twardą skałę kilka odwiertów przewiercono poza celem. 19 sierpnia jedna z sond dotarła do głębokości, na której górnicy zostali uwięzieni, ale ratownicy nie zdobyli żadnej informacji o oznakach życia.